Kim jest kamerzysta lat 90-tych?
Często pytacie nas przed spotkaniem, czy przypadkiem nie ma w naszych filmach tak popularnych jeszcze komputerowych efektów. Wszyscy je znamy – otwierające się wrota zamku, komputerowe sztuczne łabędzie pływające po wodzie, latające obrączki, serduszka i inne jeszcze bardziej kiczowate i tandetne pomysły Panów z lat 90-tych. Tak, niestety tak wtedy wyglądały filmy. Otworzył się rynek, ludzie zachwycili się komputerami, których przecież w ZSRR nie bardzo… no i klops. Mieliśmy zalew tandety i kiczu.
Wszystko byłoby ok., tylko tamte czasy minęły, a podobno Ci panowie z lat 90-tych nadal działają. I nadal pompują rynek filmów z wesel swoim tandetnym spojrzeniem na świat. To naprawdę smutne.
Może są tańsi, fakt, ale czy Wasz film z wesela ma być najtańszy i najgorszy? Żyjemy przecież w XXI wieku. Czas chyba odrzucić te myślenie wywodzące się jeszcze z czasów młodości naszych rodziców.
Just Married Video powstało, jako alternatywa dla kamerzystów z lat 90-tych. Powstaliśmy po to, by robić naprawdę piękne filmy. Nowoczesne, w dobrym guście, w najwyższej możliwej jakości obrazu. I tylko czasami jak wychodzimy z kościoła i widzimy parę młodą oczekującą na swoją mszę, a przy niej klasycznego "fotoziutka" z lat 90-tych uśmiechamy się z przekąsem… i trochę nam smutno, że Ci Państwo młodzi będą mieli naprawdę okropny film z wesela…
Za parę lat też zostaniecie nazwani Ziutkami, kiedy będzie patrzyło si ę na Wasze dzisiejsze filmy pokrzywione rybim okiem, slajderami które nic nie wnoszą poza efekciarstwem i sztucznie małą głębią ostrości.
Mam nadzieję żę będziecie szli do przodu i nie pochłoną Was bez reszty sztuczki DSLR.
Zalecam przy tym trochę pokory.
A ja nie nagrywam lustrzanką, filmuję za pomocą dwóch kamer video. Bez tanich efektów, bez biegania wokół pary młodej na ich pierwszym tańcu. Nie na mnie się wtedy gapią, ale podziwiają taniec pary młodej, a nie biegającego wokó nich 'Robokopa" obwieszonego żelastwem.
Moje pary młode mają też teledyski z sali weselnej, a nie tylko z plenerów. Lubię to co robię, a oni lubią otrzymane filmy.
Może mniej nienawiści?
Dodaj nową odpowiedź